|
to dziwne, że obudziłam się tak wcześnie.
Ostatnich kilka dni wstecz, to był kurwa po prostu obłęd picia, uroczystej fety festynowego kiczu. obłęd wizualny, wczoraj kroił mnie na kawałeczki. stroboskopy, migajace światła, ludzie chwiejącymi krokami rozchodzący się w każdym kurwa możliwym kierunku, stary wariat biegający po trybunach w młodzieżowej koszulce, trzymający w kieszeni plastikowy pistolet, zaginał przestrzeń potykającymi się nogami zaczepiając ludzi, krzycząc i mówiąc coś w swoim pojebanym obłędzie. zapach popcornu,waty cukrowej,zabawek made in china,gofrów,lodów,piwa,papierosów,mokrej trawy,samochodowych spalin. muzyka nakładających się na siebie utworów. obrotów karuzeli, rozmaitych atrakcji,szybszego bicia serca, zimnych potów, mdłości i nudności. zmywam z siebie dzisiaj. zimny prysznic, jak powrót z dziwnej przejażdżki. dośpię kilka godzin, zjem śniadanie, spotkam się z tobą, jest piękny dzień, mamy dużo czasu Name:
Komentarze: |